poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Rozdział 4

Rano obudziłam się z lekkim bólem głowy, no ale ja wypiłam mało, nie miałam kiedy pić, a szkoda... Miałam zamiar zalać się w trupa... no ale trudno, następnym razem. Ogarnęłam się i zeszłam do kuchni, na zegarku była 12.00, czyli biorąc pod uwagę to, że o 3.00 zasnęłam, to jest dobrze. Zrobiłam sobie tosty, bo byłam strasznie głodna, potem wzięłam kilka na talerz, wodę i Apap i poszłam do Julki.
- Jula siostra wstawaj. - powiedziałam
- O ja pierdolę, jak mnie łeb napierdala. - powiedziała siostra gdy otworzyła oczy.
- masz Apapa. - powiedziałam i podałam jej tabletkę i wodę.
- Mówiłam ci, że cię kocham ? - zapytała
- Nie, ale spoko, zjedz i zejdź na dół. - powiedziałam i zeszłam do salonu. Po 5 minutach usłyszałam dzwonek do drzwi, otworzyłam i zobaczyłam mojego braciszka i jego narzeczoną.
- PAULA ! - krzyknął, a mój kacyk dał o sobie znać.
- Ciszej. - powiedziałam i ich przytuliłam
- Kac morderca ? - zapytała Kat
- Nieee, taki lekki kacyk, u Juli gorzej. - zaśmiałam się.
- Okey. - powiedział Domi
- Wchodźcie, a nie tak pod drzwiami stoicie. - powiedziałam i wpuściłam ich do domu
- Ładnie tu macie. - stwierdziła
- Dzięki, napijecie się czegoś ? - zapytałam
- Kawy. - powiedzieli równo.
- Już robię. - powiedziałam i udałam się do kuchni. Zrobiłam kawę i wróciłam, Julka też już siedziała.
- Ej, mam numer do jakiegoś Joe, kto to ? - zapytała Juls

- Oj Julcia, Julcia, to koleś z którym prawie się przespałaś. - powiedziałam, a Dominik wypluł kawę na mój śliczny biały dywan.
- No i co kurwa zrobiłeś ?! - wrzasnęłam
- Sorki. - powiedział  z uśmiechem.
- ugh... Słuchajcie, cieszę się, że was widzę itp. No ale mam jakiś wywiad i ten no , muszę iść. - powiedziałam i poszłam się ogarnąć. Gotowa zeszłam i pożegnałam się z nimi. Do studia pojechałam moim autkiem, które Max już zaparkował, moje Audi cudnie się prowadzi. Zaparkowałam pod studiem, masa fanów, z wielkim uśmiechem weszłam do środka.
- hej Paulina, chodź omówimy pzrebieg wywiadu. - powiedział Alan
- Okey. - odpowiedziałam no i mi wszystko wytłumaczył, i tak nic nie ogarnęłam, no ale trudno.
- Witam was, dziś gościmy piękną i młodą dziewczynę, która przeprowadziła się tu kilka dni temu. Kochani Przed wami Paula. - powiedział i WOW, szał wśród publiki, a ja weszłam machając do fanów, za głośno krzyczeli, mój kac mówi NIEEEE! No ale ok...
- Hej wszystkim. - powiedziałam
- Napijesz się czegoś?- zapytał, a ja się skrzywiłam, wczoraj wypiłam jakiś kolorowy słaby drink i 5 kamikadze... Ughh..
- Wody. - powiedziałam
- Ktoś tu wczoraj zabalował. - zaśmiał sie
- Nie śmiej się ! - powiedzialam
- czyli nie zaprzeczasz ? - zapytał
- No nie mogę kłamać, byłam wczoraj w klubie, rozdałam nawet kilka autografów. - powiedziałam
- Kilka... z tego co wiemy, to przez 3 godziny w parku rozdawałaś autografy. - powiedział
- obiecałam na lotnisku, a słowa dotrzymuję. - powiedziałam
- Słyszałem, że kochasz spać. O której wstajesz? - zapytał- jak rano, mogę napisać SMS? - dodał
- Rano?- zaśmiałam się - ja wstaję rano i jest objad. - powiedziałam a on się zaśmiał
- no dobrze, będziesz tu nagrywać tak? - zapytał a ja pokiwałam twierdząco głową.
- Zdradzisz szczegóły? - zapytał
- Za dużo wam nie powiem.Wszystkie piosenki są mojego autorstwa, znaczy nie, jedna nie, jedną napisał mój kuzyn. mam już 18 lat, więc teksty będą dojrzalsze, będzie sporo gitary. Piosenki na singiel jeszcze nie wybrałam. - powiedziałam
- Będziesz śpiewała sama czy może jakieś duety?- zapytał
- Jeszcze nie wiem. To wszystko muszę omówić z menagerem, a on ma urlop. - powiedziałam
- Twój menager ma za dobzre. - stwierdził Alan
- Czy ja wiem, facet nerwicy dostanie, już mu kiedyś melisę chciałam zaparzyć, ale on nie chciał.- powiedziałam
- A co ty mu zrobiłaś? - zapytał
- ja nic... Ja jestem grzeczna. - powiedziałam - nie no, tylko zaszyłam sięna dwa tygodnie i nie dawałam znaku życia, jak potem wróciłam, to on był zły.- zaśmiałam się
- Dobrze, teraz powiedz mi, gdzie są przystojniejsi chłopcy, Polska czy Londyn? - zapytał.
- Wiesz, tu byłam tylko w klubie, więc wiesz, ale z tego co widziałam, to są całkiem całkiem, a Polska, tam są boscy, dla mnie zdecydowanie Polska. - odpowiedziałam
- Obrażam się. - powiedział
- Wiesz, to się może zmienić, bo znam tylko kilka osób, ale powiem ci w sekrecie, że jest ktoś, kto nie jednego Polaka przebija wyglądem. - powiedziałam
- Kto ? - zapytał
- Tajemnica. - odpowiedziałam uśmiechając się
- Czyli masz chłopaka ? - zapytał
- Nie ! Co to to nie. - powiedziałam
- Teraz dalej pytamy ! Powiesz, że jestem wredny, znienawidzisz mnie po tym pytaniu, ale ja muszę. - powiedział, a ja obawiałam się najgorszego.
- Pytaj. - powiedziałam
- Co to za naszyjnik? - zapytał, a ja odetchnęłam z ulgą.
- To od mojego byłego chłopaka. - powiedziałam.
- Tam jest grawer. o pisze? - zapytał
- jego imie, Bartek. - powiedziałam uśmiechając się
- Jeśli od byłego chłopaka, to czemu go nosisz? - zapytał
- " Zdejmij go, jak pokochasz kogoś równie mocno jak mnie", to jego słowa. - powiedziałam
- Ale Bartek, to twój pierwszy chłopak, potem byłaś jeszcze z innymi, a naszyjnik nosisz. - powiedział
- No tak, ale z Bartkiem, to była taka prawdziwa miłość, a reszta, to tylko zauroczenia, do tego w niewłaściwych osobach. - powiedziałam
- A co się stało z tym chłopakiem ?
- to ty nic nie wiesz ? - zapytałam
- No nie. - odpowiedział, a ja uderzyłam się z otwartej ręki w czoło.
- Opowiem to innym razem. - powiedziałam.
- No dobrze. A teraz mi powiedz, co łączy cię z Harrym Styles'em ?
- Sama nie wiem jak to określić. Kiedyś się przyjaźniliśmy, a potem nasz kontakt się urwał, a wczoraj jak się spotkaliśmy, to dopiero pod koniec romowy okazało się, że on to on a ja to ja. - powiedziałam
- Wyczuwam romans. - stwierdził
- Nie !!! - odpowiedziałam szybko.
- Tsa... Paula, z tego co wiemy, to miałaś być w jury polskiego x-factor. - powiedział
- tak, ale przeprowadziłam się, więc to nie aktualne. - odpowiedziałam
- ty wspierasz fundację tak ? - zapytał.
- Tak, dzieci z chorobami serca i dom dziecka. - powiedziałam
- Czemu akurat tą fundację ?
- Mam swoje powody. - powiedziałam
- No dobrze, Już za tydzień będziesz świętować swój jubileusz. 3 lata na scenie. - powiedział a ja się zaśmiałam
- Tak. szybko zleciało. - powiedziałam
- Jak zamierzasz to uczcić? - zapytał
- Spać do południa, potem wypad nie wiem gdzie i pewnie impreza. - powiedziałam
- Mogę wpaść ? - zapytał
- Pewnie, im więcej osób, tym lepiej. - powiedziałam
- To umówimy się potem. Teraz ostatnie pytanie i jesteś wolna, Ostatnio przeżyłaś rozstanie, czy jesteś otwarta na nowy związek ?
- Hmm... Jak mówiłam, to było zauroczenie w niewłaściwej osobie, ale i tak bolało, a nowy związek? Zaczęty od przyjaźni, czemu nie. - powiedziałam
- no więc jesteś wolna, dziękuję za udzielenie wywiadu i do zobaczenia. - powiedział a ja z uśmiechem wyszłam.
Pod domem spotkałam mojego ojca chrzestnego. Wujcio David jest spoko.


- Wujek ! - zawołałam wysiadając
- Paula ! Od 10 minut dobijam się do domu. - powiedział z uśmiechem
- Jula pewnie u Domiego, a ja wywiad miałam. - powiedziałam i przytuliłam wujka na powitanie.
- no dobrze, a co moja chrześniaczka zamierza robić dziś ? - zapytał
- hmm.. miałam iść do klubu, ale jak przyjechałeś, to jestem do twojej dyspozycji. - powiedziałam
- No to, zbieraj się na imprezę, Wujek David bd robił za DJ. - powiedział
- Yeah ! - zawołałam
- Duecik będzie. - powiedział i wypchnął mnie z salonu.
- czekam ! - krzyknął, a ja wpadłam do pokoju i zaczęłam grzebać w szafie.
- Co mam ubrać ?! - wrzasnęłam
- Nie wiem ! - odpowiedział
- A ciocia też jest w Londynie ? - krzyknęłam

- Nie! - odpowiedział, wzięłam prysznic, włosy zostawiłam rozpuszczone, tylko lekko podkręciłam, do tego lekki make-up, sukienka i mogę iść. Zeszłam do wujka i zostawiłam Julce kartkę, że jestem z wujaszkiem na imprezie, a potem wyszliśmy, mój wujcio też jeździ Audi R8, tylko, że czerwoną, podjechaliśmy pod ogromną willę, sprzęt już był, więc zaoszczędziliśmy czas. Zadzwoniłam do drzwi i otworzył mi je....




3 komentarze:

  1. genialny rozdział. Fajny pomysł na opowiadanie. Czekam na olejny i zapraszam oczywiście do siebie

    http://gotta-be-you-one-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń