sobota, 15 września 2012

Rozdział 11

Perspektywa Harry'ego:
Usłyszeliśmy trzask drzwi, nie wiem czemu, ale zaniepokoiło mnie to, po chwili Paul i Niall wyszli z kuchni, Niall był przygnębiony, czyli coś nie tak z Paulą. Wstałem i wyszedłem do parku, po 2 godzinach poszedłem do domu szatynki, żeby dowiedzieć się co i jak. Zadzwoniłem i otworzyła mi jej mama.
- Harry, wejdź proszę. - powiedziała, w salonie ojciec Pauli chodził nerwowo po pokoju.
- Jest może Paula ? - zapytałem
- A to ty nic nie wiesz ? - zapytała jej mama
- Ale o czym ? - zapytałem
- Zajebe tego skurwiela ! No kurwa ja go zajebe ! - wrzasnęla Karo zbiegając z pamiętnikiem Pauliny w ręce.

- Daj mi to. - powiedział pan Mark, dziewczyna mu to podała, a on po chwili odezwał się.
- Niall, to ten blondas tak ? - zapytał, a ja pokiwałem głową.
- To powiedz mu, że ja go zniszczę ! - powiedział i pokazał mi ostatni wpis Pauli.


Drogi Pamiętniku

Dlaczego wszyscy mnie ranią ? Dlaczego nie potrafią powiedzieć, że to tylko zabawa? Co jest ze mną nie tak ? Mam dość. chcę być szczęśliwa. Myślałam, że Niall to chłopak na lata, ale pomyliłam się, on mnie zwyczajnie wykorzystał. I jeszcze te słowa. "To tylko USTAWKA ! Nic nie czuję do niej ! Paula nic nie znaczy !" Nawet nie wiesz jak to boli. Dlaczego ja trafiam tylko na takich, którzy mnie ranią ?! Teraz muszę poukładać wszystko, wyleczyć złamane serce, zapomnieć. Mogę to robić tylko w jednym miejscu.

Po przeczytaniu zamknąłem pamiętnik Pauli i niczym torpeda wybiegłem z domu dziewczyny, całą trasę  pokonałem w 10 minut, a normalnie idzie się 40. Wpadłem do domu i łapiąc Nialla za koszulkę przycisnąłem do ściany, łzy zaczęły spływać po moich policzkach, Mój przyjaciel, był z dziewczyną którą kocham, dla ustawki.
- Harry, o co chodzi? - zapytał zdziwiony Lou wchodząc do salonu.
- Jak mogłeś ?! - wykrzyknąłem prosto w twarz blondynowi.
- harry zostaw go. - powiedział Liam
- jak mogłeś zrobic coś takiego? - zapytałem, a łzy nadal spływały po moich policzkach, zostawiając mokre ślary na koszulce.
- Harry, co ci się stało? - zapytała Dan wchodząc
- Jesteś dla mnie nikim Niall ! - wrzasnąłem i wbiegłem po schodach, zamknąłem się w pokoju i usiadłem na łóżku. Wszedłem na TT, zobaczyłem wpis Pauli.

@NiallOffical, jeszcze wczoraj byłeś dla mnie całym światem, teraz jesteś Nikim. Dlaczego ludzie są tak pozbawieni uczuć?
Była masa odpowiedzi, sam też odpisałem

@Paula_Collins Nie wszyscy są bez uczuć. Gdzie jesteś ? Wszyscy się martwimy.

Nie minęło 10 minut a zobaczyłem tweeta.

@Real_Liam_Payne, nie dzwoń, bo i tak nie odbiorę.Love You My Friend @zaynmalik ty wiesz, ale nikomu ani słowa. Love You My BFF :* @louis_tomlinson, I Love You Very, Very Much ! @Harry_Styles pamiętaj, Przyjaciele na zawsze. I Love You Hazz :*

Zbiegłem po schodach, mało nie zabijając się ale to nie miało teraz znaczenia, w salonie siedzieli wszyscy oprócz Nialla.
- Wiecie ? - zapytałem, a oni pokiwali przecząco głowami, wszyscy z wyjątkiem Malika.
- czemu ona zawsze tobie mówi wszystko? - zapytał Tomo.
- Bo jesteśmy przyjaciółmi. I nie musi się bać, że coś powiem. Możemy gadać o wszystkim. - powiedział
- A ja jestem jej bratem ! - powiedział Lou
- ty więcej czasu poświęcasz Els, Przecież nawet Paula więcej gada z Lottie, Fizzy i bliźniaczkami niż ty, a ona zna je od miesiąca. - powiedział Zayn.
- a ja ? Znamy się od dzieciństwa. - powiedziałem
- harry, są takie sprawy, o których nie chciała z tobą rozmawiać. - powiedział
- A z tobą chciala !? - zapytałem
- Spokojnie Curly Boy. Wiesz jak to jest, ona zagubiona w swoich uczuciach dziewczyna, która wygląda na twardą, ale w środku kryje się mała dziewczynka, która potrzebuje miłości. jak mniemam, to, że wydaje się taka twarda zawdzięczamy Wojtkowi i Krzyśkowi, więc mogę ci śmiało powiedzieć, że jak ty ją zranisz, to zajebę cię tak jak Nialla. - powiedział spokojnie, a my patrzyliśmy na niego jak na kosmitę.
- Malik, te twoje mądrości mnie rozwalają. - powiedziała Dan
- A weźcie mi dajcie spokój.- powiedział i zadzwonił mu telefon, odebrał nie wychodząc
- No witaj... Nie, no mówię, że nie... Tak... No co ty nie powiesz... Ale że serio ? .. No i co teraz ? ... Dasz radę mała.... ty też... no bo chłopaki, się śmieją z moich mądrości... Chociaż ty mnie rozumiesz... Nie śmiej się! ... Tęsknię... Pozdrowię... Ależ nie bój się.... No papa. - rozłączył się i spojrzał na nas, widząc nasze pytające spojrzenia rzucił tylko - no, teraz mogę spać spokojnie. - po tych słowach poszedł do siebie.
- Nie wiem z kim gadał, ale to napewno nie była Perrie. - powiedział Liam
- No przecież to jasne, że z Paulą. - powiedziała Els
- To świetna dziewczyna. - powiedział Tomo - i do tego moja siostra. - dodał.
- Też ją lubię. - powiedział Liam, a drzwi frontowe otworzyły się z impetem, do domu wpadł Dominik, a za nim próbująca go uspokoić Katie.
- Gdzie jest ten skurwiel ?! - wrzasnął, a my siedzieliśmy cicho
- gdzie ten idiota, który doprowadził moją siostrzyczkę do takiego stanu emocjonalnego? - zapytał spokojniej
- Dominik, Paula jest dorosła, da sobie radę. - powiedziała Katie
- Katie, ty ją jeszcze mało znasz, ona po czymś takim, jest w stanie zrobić wszystko. - powiedział
- Harry ! Musisz mi pomóc ! - zawołała Karo wbiegając
- ja ? - zdziwiłem się
- tak ty ! - powiedziała, wstałem i poszedłem z nią do kuchni
- Mów o co chodzi ? - zapytałem przygnębiony.
- Ej, ja wiem, że ci trudno, ale ona da radę. Nie odbiera telefonu, nie odpisuje, ale nic jej nie będzie. Wiesz co mi powiedziała kiedyś? Że dopóki będzie ktoś, kogo będzie kochać, będzie zawsze blisko, może nie ciałem, ale będzie. Więc nie martw się, nic nie zrobi. Owszem, bywały skrajne przypadki, ale to co teraz, nie spowoduje, że Paula coś odwali. - powiedziała
- O co chodzi? - zapytałem
- Trzeba uspokoić Domka, on zabije blondasa, a to chcę zostawić dla Pauli. - powiedziała, a ja wstałem i wyszedłem do salonu, usiadłem obok chłopaka, a wtedy zadzwonił mi telefon. Jak zobaczyłem kto dzwoni, zacząłem się cieszyć jak dziecko.
- Hej. - usłyszałem jej anielski głos w słuchawce.
- No cześć. - odpowiedziałem po polsku
- Harry. Przepraszam. - powiedziała drżącym głosem. Od jej wyjścia z naszego domu minęło już 6 godzin.
- Nie masz za co. - powiedziałem po polsku, całą rozmowę, zamierzałem tak mówić, żeby chłopcy nie zrozumieli
- owszem mam. Nie musisz się o mnie martwić. Jestem cała i zdrowa. - powiedziała
- Ale.. - zaczałem
- nie ma żadnego Ale. Hazz, ja muszę odpoczać, odreagować, bo jak już pewnie przeczytałeś w moim pamiętniku on mnie zranił. - powiedziała
- Ale przecież mogłaś tu zostać, ja bym ci pomógł, Zayn by ci pomógł, Tomo, dziewczyny. - powiedziałem
- Nie Harry, teraz może pomóc tylko czas. Bo przecież czas leczy rany. - powiedziała
- Powiedz mi gdzie jesteś. - powiedziałem
- Hazz, muszę odreagować, tu są ludzie, którzy mi pomogą. Przekaż Niallerowi, że przepraszam, że nie mogę mu tego powiedzieć osobiście. Powiedz mu, że Nigdy więcej nie zamienie z nim słowa.- powiedziała spokojnie.
- Paula... - powiedziałem cicho.
- i powiedz Karo, że ją strasznie przepraszam, że uciekłam. I Domkowi, żeby był sokojny, albo wypił meliskę. - powiedziała
- Dobra. Ale Paula... - zacząłem, i usłyszałem w słuchawce krzyk.
- PAULAAAAA !!!! Wróciłaś !!!! - męski głos rozbrzmiał w słuchawce.
- Tak Sebek. Harry muszę kończyć. Trzymaj się i przypomnij sobie, co ci wczoraj powiedziałam. - powiedziała i się rozłączyła, wszyscy patrzyli na mnie wyczekująco.
- Dominik, masz sobie melisy zaparzyć, Karo, Paula cię przeprasza. - powiedziałem i poszedłem do pokoju blondyna, nie miałem najmniejszej ochoty z nim gadać, ale skoro Paula chce, żebym mu powiedział, to to zrobię.Stanąłem pod drzwiami do pokoju blondyna i zapukałem. Nic, zero odzwu. Zapukałem znowu, cisza. Nacisnąłem klamkę, drzwi się powoli otworzyły. Chłopak leżał na łóżku z słuchawkami w uszach, z jego oczu leciały łzy, a wzrok miał utkwiony w jednym punkcie na suficie. Usiadłem na jego łóżku, a on dopiero wtedy zauważył, że tam jestem.
- Jak chcesz się na mnie wydzierać, to śmiało. - powiedział nawet na mnie nie patrząc, zmieniło się tylko to, że zdjął słuchawki.
- Nie po to przyszedłem. - powiedziałem oschle.
- Nie martw się, jutro wylatuję do Irlandii, nie będziesz musiał mnie oglądać. Dacie sobie radę w czwórkę. - powiedział normalnym tonem, ale ja wiedziałem, że go to boli.
- Niall , nie musisz wyjeżdzać, a tym bardziej odchodzić z zespołu. - powiedziałem, a blondyn popatrzył na mnie, jego oczy były czerwone od płaczu i nadal wypełnione słoną cieczą. - Dzwoniła Paula. - dodałem
- I co? Mówiła jakim to jestem skurwielem? - zapytał smutno.
- Nie, mówiła, że nigdy więcej nie zamieni z tobą słowa, i przeprasza, że nie może powiedzieć ci tego osobiście. - powiedziałem
- Przepraszam Harry. - powiedział po chwili ciszy Nialler, nic nie odpowiedziałem, wstałem i wyszedłem. Zamknąłem drzwi i usiadłem w swoim pokoju. Wziąłem do ręki zdjęcie moje i Pauli i zacząłem rozmyślać. Co by było gdyby... Strasznie się martwię o nią. Wszedłem na Facebooka, założyłem sobie konto i znalazłem Paulę, dodała zdjęcie, była na nim ona i jakiś chłopak, był podpis " Dziękuję, za wszystko, za to, że mi pomagasz, że mogę się wypłakać w twoje ramię, Dziękuję że jesteś. Sebuś :* " Coś tam w środku mnie ścisnęło, czyżbym był o nią zazdrosny, a może to strach, że znowu mogę ją stracić. Nie wiem, ale nie pozwolę na to. Najgoorsze jest jednak to, że to co zrobił Niall boli też mnie.



_________________________

I jest next ;)
Nie podoba mi się ten rozdział ... No ale zostawię wam do oceny ;)

Założyłam z Basią bloga, na którego zapraszam was wszystkie ! <3
 Ten blog też będzie o chłopakach <3

Mwahh <3

10 komentarzy:

  1. to było boskie czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, czekam na kolejny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak zawsze suuper. czekam na nexta ! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć. Zapraszam cię na mojego bloga, dopiero co go założyłam więc liczę na ocenę kogoś utalentowanego<3 http://paradise-of-dreams3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny ;) ♥
    zapraszam do mnie na rozdział 14 ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, brak słów, boooskie!
    To było..... zarąbiste.
    Pisz szybciutko następną część!
    Czekam.. :D :D
    Domii Styles

    OdpowiedzUsuń
  7. https://www.facebook.com/ zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  8. Naaasz blooog! <3 A rozdział Zajeb*sty.

    OdpowiedzUsuń
  9. Boski, cudowny rozdział <3 !!! Nie ma słow aby go opisać ! Czekam z niecierpliwością na kolejną częsc!

    Zapraszam do mnie:
    http://whereverigo1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. genialny jak zawsze. Czekam na next

    OdpowiedzUsuń