sobota, 22 września 2012

Rozdział 13

Perspektywa Pauli:
Obudziłam się i pierwsza rzecz jaka rzuciła mi się w oczy to mój aparat stojący na półce obok łóżka, z uśmiechem wzięłam go do ręki i zaczęłam oglądać zdjęcia, będzie mi brakowało tych debili jak wyjadę. Rodzice i Karo są teraz w Polsce, jakąś godzinę drogi z mojego domku. Moja przyjaciółka wie gdzie jestem ale nie przyjedzie do mnie, bo ją o to prosiłam. wygrzebałam się z łóża i łapiąc ciuchy z szafy poszłam do łazienki, po porannej toalecie zeszłam do kuchni zrobić śniadanko.
- Wstała nasza księżniczka. - powiedział Sebek z uśmiechem popijając herbatę.
- Hej wam. - powiedziałam wesoło, już dawno się przyzwyczaiłam, że oni są w moim domu od rana.
- Jak się spało ? - zapytał Daniel zabawnie poruszając brwiami, a wszyscy zaśmialiśmy się
- Dobrze się spało. - powiedziałam akcentując ostatnie słowo.
- naleśnika ? - wyskoczył z pytaniem Mariusz

- Maniek ! kocham cię ! - zawołałam wesoło, takich naleśników jak robi maniek nie robi nikt.
- No wiesz, a myślałem, że to mnie kochasz. - usłyszałam za plecami wesoły głos loczka.
- Jedna rada. Nie słuchaj jej. - szepneła Laura na tyle głośno, że usłyszałam
- Spadaj . - zaśmiałam się - A tak ogólnie, to masz rację mówiłam tak i nadal tak uważam. - powiedziałam, i uśmiechnęłam się promiennie
- Co dziś robimy? - zapytała Majka.
- Tak właściwie, to ja dziś wyjeżdżam. muszę wpaść do rodziców. - powiedziałam
- A chciałaś nam powiedzieć kiedy ? - zapytał Daniel
- Wczoraj to postanowiłam. - powiedziałam
- Będę tęsknił. - powiedział Sebastian i mnie przytulił.
- my też. - powiedziała reszta i zrobiliśmy grupowgo miśka.
- telefon Laury. - wykrzyknął Mariusz i wszyscy rzuciliśmy się na urządzenie, które trafiło w moje ręce z szyderczym uśmiechem odebrałam.
- Dzień dobry. - powiedziałam miło.
- Cesc, das mi Laule ? - usłyszałam głosik małego Tomka
- Tomuś, już ci daję Laule. - powiedziałam i parsknęłam śmiechem podając dziewczynie telefon.
- tomoś ? - zaśmiał się Sebek.
- Kocham tego dzieciaka. Das mi Laule ? - powiedziałam jak tomek i wszyscy parsknęliśmy śmiechem
- Pauluś wiesz, że cię kocham ? - zapytał w pewnym momencie Mariusz
- Dobra, nie będę odbierała wam kluczy, ale dom ma stać cały. - powiedziałam, a oni uśmiechnęli się w odpowiedzi. Po śniadaniu poszłam się przebrać i zeszłam do salonu.
- Czas się zbierać. - powiedziałam ze łzami w oczach.
- Tulimy ! - powiedziała Olka.
- Dzwoń, pisz, wpadaj. - powiedziała Majka, gdy już siedziałam  samochodzie, a Harry po drugiej stronie, dziś znów ja kierowałam, bo Hazz nie ma wprawy w prowadzeniu po polskich drogach.
- Nie chcesz wyjeżdzać prawda ? - zapytał Harry w pewnym momencie.
- Nie o to chodzi, że nie chcę, boję się. A to jest różnica, bo wiesz, kochałam Nialla, a to co zrobił zabolało. Ale teraz się cieszę, że mam ciebie. - powiedziałam uśmiechając się do chłopaka.
- Kocham cię. - powiedział.
- Ja ciebie też. - odpowiedziałam i wtedy zobaczyłam radiowóz, nie żeby coś, ale jest koniec miesiąca, a my właśnie przejeżdżamy przez małą wioskę, gdzie w tym okresie policjanci łapią wszystkich i wciskają mandaty za byle gówno. No i oczywiście zaczął mi machać, zjechałam na pobocze śmiejąc się z Hazzą.
- Witam, poproszę dokumenty. - powiedział nawet na mnie nie patrząc młody policjant, grzecznie podałam dokumenty, a on zrobił tak dziwną minę, że znowu wybuchłam śmiechem.
-T-To T-Ty ? - wyjąkał
- We własnej osobie. - powiedziałam z uśmiechem
- o boże. - westchnął, biedny nie wiedział co powiedzieć, wysiadłam.
- Ej, spokojnie, Jestem tylko kierowcą, który złamał jakiś przepis ruchu drogowego. - powiedziałam - A tak właściwie to co zrobiłam ? - zapytałam po chwili
- N-nic, M-Możesz J-Jechać. - wyjąkał, a ja zaśmiałam się, wyjęłam płytę z samochodu nabazgrałam podpis i mu podałam, a potem wsiadłam i odjechałam ze śmiechem.
- Nie wiem co to było i szczerze, to wolę nie wiedzieć. - zaśmiał się Loczek. Potem gadaliśmy dużo i na różne tematy.
- Dzień dobry, a może panie podwieźć ? - zapytałam przez okno Karolinkę i Julkę, które szły obładowane torbami z TESCO.
- Nie dziękuję, mam blisko. - powiedziała Karo, a tak szczerze, to miała do przejścia jeszcze dobry kilometr.
- A może jednak ? - zapytałam znowu jadąc obok nich
- Nie, nie trzeba,. - powiedziała i przystanęła. - Paula !? - krzyknęła po chwili a my się zaśmialiśmy, Harry wysiadł i pomógł im włożyć zakupy do bagażnika, a jak już się zapakowali do auta to ruszyłam.
- No nareszcie wśród żywych. - zaśmiała się Karo.
- Też cię kocham - powiedziałam
- Mi też to mówiłaś. - zaśmiał się chłopak, a moja przyjaciółka zrobiła wielkie oczy.
- czyli, że Wy ? Że ty i On ? Aaaa ! Nareszcie ! - pisnęła i chciała mnie przytulić, ale właśnie wtedy gwałtownie skręciłam na podjazd domu i jej się nie udało.
- Oj Paula... - zaśmiała się i weszliśmy do domu mojej BFF.
- Dzień dobry ciociu. - powiedziałam do mamy Karo
- Paula, dziecko, gdzieś ty była ?! - zapytała
- Daleko. - zaśmiałam się.
- Dzień dobry. - wyjąkał Harry dźwigając wszystkie torby z zakupami.
- Dzień dobry- odpowiedziała Pani Patrycja miło
- Daj pomogę ci. - powiedziałam do chłopaka
- Ani mi się waż. To ja jestem facetem i to ja dźwigam. - powiedział spokojnie.
- Okey... - odpowiedziałam
- Zrobić wam herbaty ? - zapytała Patrycja
- Nie dziękujemy. Jeszcze nie byłam u rodziców. - powiedziałam z uśmiechem
- No dobrze. -odpowiedziała, a ja łapiąc harry'ego za rękę wyszłam z domu Karoliny.
- Paula ! - krzyknęła Julka z okna pokoju mojej przyjaciółki.
- No co jest młoda ? - zapytałam, a ona spojrzała na mnie smutno.
- Karo, Jula do samochodu ! - krzyknęłam. Wiedziałam jedno, coś jest nie tak. Gdy parkowałam na podjeździe domu rodziców zobaczyłam jak Julka się denerwuje. Weszliśmy na podwórko a tam biegał Cwaniak. Mój malutki piesek.
- Cwaniutek ! Niutuś ! - zawołałam, a pies przybiegł i zaczął skakać wesoło szczekając. Pogłaskałam go i wtedy z domu wyszli rodzice, mama mnie wyściskała, tatuś też, a ja cały czas trzymałam rękę Harry'ego.
- Eghem.. - odkaszlnęłam, spojrzeli na mnie, potem na loczka, a potem się uśmiechnęli i nas wpuścili.
- Zrobię herbaty. - powiedziała moja mama i poszła do kuchni. Weszliśmy do salonu, gdzie bawiła się mała.
- cześć mała. - powiedział Harry podchodząc do niej.
- Haly. - powiedziała mała i podała mu lalkę.
- Pobawis się ze mną ? - zapytała chlopak wziął zabawkę i zaczął się z nią bawić, gdy moja mama weszła z napojami uśmiechnęłą się szeroko.
- Będziesz dobrym ojcem Harry. - powiedziała a chłopak się uśmiechnął.
- Paula, a ty powinnaś zmienić status na FB. - szturchnęłą mnie Karo a ja podałam jej telefon, po chwili mi go oddała.
- Przepraszam na chwilę. - powiedziałą Julka i pobiegła do toalety, ja i Karo zerwałyśmy się za nią, wymiotowała. Wzięłam ją na górę, żeby rodzice nie widzeli o co chodzi.
- Julka, co się dzieje ? - zapytałam.
- Paula... - wyszeptała i się do mnie przytuliła.
- mi to nie wygląda na zatrucie. - powiedziała Karo.
- od dawna tak masz ? - zapytałam
- dwa dni. - powiedziała
- Spałaś z kimś ostatnio ? - zapytałam, a ona zbladła
- Miesiąc temu z Maćkiem. O boże. - powiedziała i zaczęła jeszcze bardziej płakać. Po chwili do drzwiktoś zapukał.
- Paula, mogę ? - zapytał Harry, spojrzałam na Julkę, a ona pokiwałą głową.
- Wejdź. - powiedziałam a chłopak ostrożnie otworzył drzwi.
- Karola, idziesz do apteki wiesz po co, ja nie mogę, bo wiesz co będzie w gazetach. - powiedziałam o moja przyjaciółka wyszła.
- A co jeśli to prawda ? - zapytała Jula
- Jakoś sobie poradzimy. - powiedziałam i przytuliłam dziewczynę, Harry patrzył na nas dziwnie.
- Mogę wam pomóc ? - zapytał
- Nie Harry. Nie możesz. - szepnęła Julka. Było mi jej tak szkoda, ma dopiero 16 lat.
- Jestem. - powiedziała Karo machając torebką z apteki.
- Mam 3, żeby było bardziej wiarygodne. - powiedziała i podała je Julce, ona weszła do łazienki. Wtuliłam się w Harry'ego, który już chyba zrozumiał wszystko. Po 10 minutach z łazienki wyszła Julka, cała zapłakana. Wpadła mi w ramiona i wyszeptała.
- Jestem w ciąży. - a po tym wybuchła płaczem, gładziłam ją po plecach.
- Chodź, trzeba powiadomić rodziców. - powiedziałam i pociągnęłam ją za sobą na dół. Stanęliśmy w progu salonu.
- mamo, tato. Jest problem. - powiedziałam.
- Jezu Julcia, co się stało ? - spytała przerażona rodzicielka
- No... Bo... ja... - zaczęła się jąkać młoda
- Będziecie dziadkami. Jula jest w ciąży. - powiedziałam, a oni siedzieli zszokowani.
- jak to ? - wykrztusił mój ojciec
- no chyba ci nie muszę tłumaczyć jak się dzieci robi. - powiedziałam.
- nie o to mi chodzi Paula, Jak to sobie teraz wyobrażasz ? - zwrócił się do Julki.
- Nie wiem. - wychlipała, przytuliłam ją do siebie mocniej.

- Nie płacz już. - powiedziała moja mama i podeszła przytulając Julkę. puściłam ją i wtuliłam sięw mojego chłopaka.
- Harry, zawieziesz nas w pewne miejsce ? - zapytałam, a on pokiwał głową. - Potem ci to wynagrodzę. - szepnęłam mu na ucho, a on się szyderczo uśmiechnał.
- Julka idź się ogarnąć, jedziemy do Maćka. - powiedziałam i pociągnęłam Hazzę w stronę kanapy.
- Nie martwisz się, że to ci może popsuć reputację ? - zapytał mój ojciec
- Wiesz co tato, trochę tak, ale to moja siostra, więc będę ją wspierać. A co do mojej reputacji, to po tym wszystkim co powiedział Niall gorzej raczej nie będzie. - powiedziałam, a mój tatuś się zaciekawił.
- Co takiego powiedział ? - zapytał.
- Że to ja go wykorzystałam i teraz jego wielkie fanki piszą mi na Tt jaka to ja jestem okropna. - powiedziałam spokojnym tonem. Harry cały czas obejmował mnie ramieniem.
- Córcia, ten chłopak będzie miał ogromne problemy. - powiedział mój tatuś, widziałam, że zaraz wybuchnie.
- nie tato. Świat Show Biznesu jest brutalny, trzeba walczyć o pozycję, a że on wybrał taką drogę no to ja muszę się z tym pogodzić. - powiedziałam
- Możemy jechać. - powiedziała Julka, pocałowałam rodziców w policzek i wyszłam. na podjeździe pożegnałam się z Karoliną i ruszyliśmy do Warszawy.
- Tu skręcisz w lewo. - powiedziałam, a Harry przytaknął.
- A co jeśli on mnie zostawi? - zapytała moja siostra
- Jula, jeżeli to zrobi to okaże się niewartym ciebie kretynem. - powiedziałam
- Ale on jest młody, będzie chciał się bawić a nie niańczyć dziecko. - powiedziała smutno.
- Nawet jeżeli jest młody, to w tej sytuacji ja bym mu radził dorosnąć. No bo fakt dziecko to duża odpowiedzialność, ale jeżeli by chciał, to dał by radę. - powiedział Harry. Reszte drogi spędziliśmy w ciszy. Podjechaliśmy pod dom maćka, otworzył nam i ....

_____________________

Przepraszam !
przepraszam, że tak dawno nie było posta, ale nie daje rady.
Nauczyciele się nad nami znęcają.
Każdy uważa, że jego przedmiot jest najważniejszy, a ja muszę się w tym roku wziąć za naukę, bo testy gimnazjalne, a chce mieć dobry wynik.
czas mam tylko w weekendy i czasem popołudniami, ale to rzadko.

Ale teraz obiecuję poprawę i będę starała się pisać częściej.


WCHODŹCIE NA :
http://the--black--shadow.blogspot.com/




Mwahh <3 

10 komentarzy:

  1. Oj wiem coś o tym.
    Najlepiej jakbyśmy spać nie chodzili tylko się uczyli.
    Ale ileż można?????
    Co do części to jak zwykle booooskA.
    Warto było czekać.
    Pisz szybciutko :D :D
    Pozdrawiam i życzę mało nauki :P :P
    Domii Styles

    OdpowiedzUsuń
  2. wow !!!!
    nie wiem co mam napisać. Rozdział boski zresztą jak zwykle <3 czekam na następny wstawiaj szybko

    OdpowiedzUsuń
  3. Boooski rozdział *-*
    Biedna Jula :(
    Mam nadziję ze tan cały Maciek nie okarze się debilem ;/
    Paula i Hazza *-*
    Moja ulubiona poara ;D
    Rozdział wspaniały ;***
    Rozumiem cie z tą nauką -,-
    Bo ja nie mam co w domu robić tylko uczyć się i uczyć -,-
    Ale warto było czekać na tak wspaniały rozdział <33333
    Kooocham <33333333
    Ms.Malik

    OdpowiedzUsuń
  4. Zadanie domowe i pióro idzie w ruch ok 22-24, wiec ja mam czas ;D Pisz dalej, wiesz, jak ja kocham to czytać <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zawszee świetnie. :D mam nadzieje że szybkoo bedzie next

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zawsze świetniee :D rozdział superaśny. Szkoda mi Julii. parka ładnie dobrana:DD


    zapraszam na swojego bloga. http://nataaaa15.blogspot.com/. dopiero zaczynam, ale następne rozdziały będą w miare możliwości codziennir

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział jest genialny zresztą jak każdy inny. Czekam na next i zapraszam do siebie pojawił się nowy rozdział

    http://gotta-be-you-one-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejjku, świetny! *___*
    Dopiero teraz nadrobiłam xDD
    Czekamy na następny, chcemy wiedzieć co Julką , prawda? :)
    Hazza i Paula ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowny rozdział <3
    i ogólnie blog :)
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zawsze trzymasz w napieciu :)
    http://foreveryoung1dlouistomlisonharrystyle.blogspot.com/ Zapraszam :p

    OdpowiedzUsuń