poniedziałek, 3 września 2012

Rozdział 7



Minął już tydzień od momentu, kiedy dowiedziałam się, że louis może być moim bratem. Przez ten czas strasznie zbliżyłam się do Nialla. ten słodki blondynek jest naprawdę zabawny. Harry, to strasznie skomplikowane, bo on zaczął mnie unikać, a to boli i to cholernie, szczególnie w moim wypadku. kocham tego lokowatego debila ! tak, wreszcze przyznałam się przed samą sobą ! Ugh.. to takie, takie dziwne. przy Hazzie uśmiech sam ciśnie mi się na usta, nie muszę nikogo udawać, a z Niallem, jak jestem z nim, to świetnie się bawię, on jest miły, opiekuńczy. Co do ustawki, to ustaliłam z Loganem i Paulem, że nie będzie jej, bo ja się na to nie zgadzam. Dziwne, że Paul przyjął tą wiadomość tak normalnie, nie tak jak wcześniej. Dziś mam jechać z Lou do jego rodziców, żeby się wszystkiego dowiedzieć, nadal mam nadzieję, że to tylko jakiś błąd, Lou się załamał, nie dziwię mu się, rodzice go okłamywali, on ich kochał, szanował , co ja mówię, on nadal ich kocha i szanuje. Ale boli go to, że okłamywali jego i jego siostry, dużo mi o nich mówił, Lottie, wesoła dziewczyna, moja fanka. Fizzy, z tego co mówił Lou to jest szalona i nieobliczalna, również moja fanka. Bliźniaczki phoebe i Daisy, wesołe i miłe dziewczynki, strasznie zazdrosne o Lou. Zaparkowaliśmy pod ślicznym domkiem, na schodach siedziała jakaś blondynka z chłopakiem, Lou dziwnie zmrużył oczy.
- to jest właśnie Lottie. - powiedział
- Czyżby twoja mała siostrzyczka miała chłopaka ? - zaśmiałam się
- Nie śmiej się, jak on ją skrzywdzi, to... - zaczął, ale mu przerwałam
- to wpadnie do niego Paula i pogoni go marchewką. - zaśmiałam się ponownie
- Wysiadamy. - powiedział i wyszliśmy, na widok Lou, blondynka poderwała się i przytuliła go, potem spojrzała na mnie.
- Lou, ty już nie jesteś z El ? - zapytała patrząc na mnie, a my z Louisem wybuchliśmy śmiechem, że ja i lou. O niee.
- Nie jesteśmy razem. - powiedziałam jak się uspokoiłam i zdjęłam okulary, oczy blondynki wyglądały jak 5-złotówki.
- Jestem Paula. - powiedziałam wyciągając w jej stronę rękę, kątem oka zobaczyłam jak Louis rozmawia z chłopakiem
- A ja Lottie. - odpowiedziała i uścisnęła mi rękę.
- Wiesz co, radziłabym ci zabrać chłopaka, bo Louis go zastraszy. - zaśmiałam się a ona szybko złapała chłopaka i odciągła na bok.
- Chodź. - powiedział Lou i weszliśmy do domu, w kuchni siedziała kobieta i mężczyzna, na widok syna ucieszyli sięi go wyściskali, potem spojrzenia wszystkich utkwione zostały na mnie.
- Dzień dobry, nazywam się Paulina Collins, ale państwo będą mnie bardziej kojarzyć jako Dianę Louise Tomlinson. - powiedziałam i widziałam szok w ich oczach.
- Diana?- zapytała cicho pani Tomlinson
- Siadajcie. - powiedział ojciec Lou

- Mamo, dlaczego mi nic nie powiedzieliście ? - zapytał Lou z wyrzutem
- Było nam wstyd, że oddaliśmy córkę. - powiedziała kobieta ze łzami w oczach.
- nawet nie wiecie, jak się potem czuliśmy. - powiedział mężczyzna
- A wiecie jak ona się czuła !? - krzyknął Tomo, jego rodzice się zmieszali.
- Tomo, spokojnie. Ja wiem że to trudne, dla mnie też, ale niech mi państwo powiedzą, dlaczego mnie oddaliście. - powiedziałam cicho czując że w moich oczach zbierają się łzy.
- To nie była planowana ciąża, ja wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim, a potem dowiedziałam się o kolejnej ciąży, mojemu szefowi się to nie podobało, wyrzucił mnie z pracy, nie miałam siły na wychowanie kolejnego dziecka. Byłam zła, myślałam, że to wszystko przez ciebie, że przez ciebie mój idealny świat się sypie. - powiedziała płacząc, wstałam i ją przytuliłam, Lou już był strasznie zdenerwowany.
- czyli mnie nie chcieliście.- powiedziałam sama do siebie.
- jak mogliście ?! - znowu wrzasnął Tomlinson
- Louis, spokojnie. Ja nie mam im tego za złe, mam teraz wspaniałą rodzinę, jest mi przykro, to fakt, ale cieszę się,  bo gdyby nie to, nigdy nie poznałabym mojego cudownego brata, siostry z którą mogę pogadać o wszystkim, rodziców, którzy mnie kochają, nigdy nie zostałabym piosenkarką, nigdy nie poznałabym dziadków i nie bawiła się z Hazzą. Nigdy nie poznałabym Karoliny i Bartka, ludzi, którzy odmienili moje życie, więc widzisz ile im zawdzięczam. - powiedziałam patrząc w oczy szatynowi.
- Ale byłabyś moją małą siostrzyczką. - powiedział ze łzami w oczach.
- Louis ! Wróciłeś! - pisnęły bliźniaczki wchodząc do kuchni, przytuliły Lou.
- co się stało? - zapytała Lottie widząc nas wszystkich ze łzami w oczach.
- Mamo, tato powiedzcie im. - powiedział Tomo zdenerwowany.
- nie, ja nie mogę. Przepraszam. - powiedziałam i wyszłam z ich domu. Myślałam, że dam radę, ale jednak jestem słaba, jak usłyszałam to, że nie chcieli mnie, to zabolało, to tak jak by mi wbili nóż w plecy. Telefon dzwonił co chwila, a ja szłam ulicami obcego miasta i płakałam.Zadzwonił Niall odebrałam.
- Oni mnie nie chcieli rozumiesz ? - powiedzialam płacząc
- Spokojnie Paula, wszystko będzie dobrze. Pamiętaj na mnie zawsze możesz liczyć. - powiedział.
- Dzięki Niall.
- Nie ma za co. - odpowiedział a ja się rozłączyłam, wtedy obok mnie zatrzymało się dobrze znane mi auto, auto Lou.
- Czy ty jesteś mądra !? Łazisz po obcym mieście sama, chcesz się zgubić ? - zapytał Lou z troską
- tak. Chcę się zgubić, tak będzie łatwiej. - powiedziałam załamana
- Paula,wsiadaj. Pogadamy. - powiedział a ja usiadłam na siedzeniu pasażera. - Mów o co chodzi ? - zapytał gdy jechaliśmy.
- no dobra. - westchnęłąm
- wszystko co ci leży na sercu. - dodał.
- no bo, to jest tak, że... Albo dobra, nie ważne. - westchnęłam, a on zmierzył mnie wzrokiem.
- Jestem twoim bratem, to jest ważne. - powiedział
- Lou, co byś zrobił, gdybyś kochał dwie dziewczyny jednocześnie, a nagle jedna z nich zaczęłaby cię unikać, ciebie by to cholernie bolało, ale ta druga by się starała o twoje serce, i jeszcze do tego, dowiedziałbyś się, że rodzice oddali cię, bo nadzwyczajniej w świecie cię nie chcieli? - zapytałam, Lou przez chwilę przetwarzał to wszystko.
- Niall i Harry prawda ? - zapytał, a ja pokiwałam głową.
- Co mam zrobić? - zapytałam cicho
- Zrób to, co podpowiada ciserce. - powiedział
- To mi kurwa pomogłeś. - burknęłam a on się cicho zaśmiał
- Dasz radę. - odpowiedział
- Ale serce i rozum mówią coś innego. Serce mówi Hazzę, a rozum Nialla. i chyba posłucham rozumu, bo skoro Hazz mnie unika, to coś jest nie tak. - mówiłam sama do siebie. - No ale może jednak Hazz, nie, Nialler. Kurwa, pierdolona Miłość. - westchnęłam i opadłam na siedzenie
- Jak zareagowały dziewczynki ? - zapytałam cicho.
- Lottie i Fizzy pobiegły na górę i zamkneły się w pokojach, a bliźniaczki się cieszyły, że mają siostrę. - powiedział
- Gdzie ty mnie wieziesz ? - zapytałam
- Do domu. Znaczy do mnie, bo jest późno a nie chcę wracać o tej porze. - powiedział.
- Ugh... - mruknęłam i wbiłam wzrok w widok za oknem
- A co do chłopaków, to nie ważne, kogo wybierzesz, dla jednego i drugiego liczy się TWOJE szczęście. - powiedział, gdy wychodziliśmy z samochodu.
- Dzięki Lou. - powiedziałam
- Zawsze do usług. - zaśmiał się
- Który to pokój Lottie ? - zapytałam
- trecie drzwi po prawej na górze. - powiedział a ja weszłam tam. Zapukałam cicho.
- Prosze. - usłyszałam
- Lottie, przepraszam. - wyszeptałam siadając obok niej na łóżku.
- za co ? - zapytała zdziwiona.
- Za to, że się pojawiłam w waszym życiu, że namieszałam. - odpowiedziałam
- Tu nie chodzi o to, mi jest przykro, bo rodzice nas okłamywali. - powiedziała
- Nie chcieli was martwić. - powiedziałam
- Ale łatwiej by nam było, gdyby powiedzieli wcześniej. - powiedziała
- Lottie, ja wiem, że teraz masz do nich żal, jest ci przykro i takie tam, ale dla nich to też jest szok, przychodzi do ich domu dziewczyna i mówi, że jest ich córką, którą oddali kiedyś. - powiedziałam
- czemu ich bronisz?! Oddali cię, Nie chcieli, a ty nadal ich bronisz. - powiedziała
- Bo nauczyłam się jednego, nauczłyam się przebaczać. I to właśnie dlatego, że mnie oddali mam to co mam, wspaniałych przyjaciół, rodzeństwo, rodziców, fanów. - powiedziałam a ona się uśmiechnęła.
- Czy będzie głupie jak zapytam czy mogę fotkę ? - zapytała

- Tak, bo to raczej oczywiste. - zaśmiałam się, dziewczyna podała aparat i zaczęłyśmy robić sobie fotki.
- Wrzucamy na TT ? - zapytałam
- Serio ? - odpowiedziała mi pytaniem
- Mhm.  - mruknęłam i dodałam jedno ze zdjęć, na którym śmiejemy się z podpisem " Nie ma to jak wygłupy przed aparatem z Lottie Tomlinson."
- Wiesz co, lubię cię. Ale nie tak jak kiedyś, jak Paulinę Collins mającą miliony fanów, teraz cięlubię jako normalną dziewczynę. - powiedziała blondynka
- Też cię lubię. - odpowiedziałam.
- Paulaaaaaa !!! Ona mnie bije !!! - wrzasnął Tomo wbiegając do pokoju, a za nim biegła jego siostra.
- co ci zrobił ? - zapytałam
- Nie chcesz wiedzieć. Zabije cie Lou. - powiedziała.
- To sobie nie przeszkadzajcie, lottie idziemy na spacer, pokażesz mi okolice? - zaśmiałam się i wyszłyśmy. Doncaster to ładna miejscowość. Po godzinie wróciłyśmy, zjadłyśmy kolację i dowiedziałam się, że mam spać razem z Lou. NIEEE !!! Przed snem nagadaliśmy sie za wszystkie czasy. A potem zasnęliśmy.





9 komentarzy:

  1. Super, zresztą jak zawsze czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  2. na prawdę rewelka :DD dodawaj szybkoo następny bo nie mg się już doczekać :DD

    OdpowiedzUsuń
  3. Aww.zakochałam się <3
    Szybko dawaj następny <3

    OdpowiedzUsuń
  4. jak zawsze świetny :) czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  5. <333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333
    Ups, natrojkowalam się. ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakochalam sie :-)
    cudnne, zreszta jak zawsze :-)
    WOW- siostra Lou
    Pisz szybciutko, czekam :-)
    Domii Styles

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam, czytam i będę czytać. Tak mi się to wszystko podoba, że aż grzech nie skomentować :D
    Nie wiem co jeszcze dodać, po prostu może Tyle byś nie przestała pisać w trakcie czegoś . Ja popełniłam ten błąd jakiś czas temu i troszkę żałuję, bo nawet dobra historia z tego wyszła. Zresztą nie ważne. Czekam do następnego i zapraszam Cię do mnie na nowy [inny blog xd] o Ziallu: http://in-us-unconditional-love.blogspot.com/ x

    OdpowiedzUsuń
  8. OMG!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Którego wybrać((((JA MÓWIĘ HARRY,HARRY,HARRY,HARRY))))!?
    Dobra nasz bo blog zajebisty ołjeołjeołje!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Dobra kończę bo przynudzam,nie?
    ^^Pati

    OdpowiedzUsuń