czwartek, 6 września 2012

Rozdział 8

Obudziłam się, a raczej zostałam obudzona, przez jakieś złe istoty skaczące po łóżku, po otworzeniu oczu zobaczylam wszystkie siostry Lou.
- Louis, czy one tak zawsze? - zapytałam zaspanym głosem chłopaka.
- Nie. Dziś im odbija. - zaśmiał się
- Cholera ! Lou, zbieraj się, wy macie wywiad a ja sesję. - powiedziałam gdy zobaczyłam godzinę, zerwaliśmy się z łóżka i w tempie natychmiastowym udaliśmy do łazienki, ja oczywiście wepchnęłam się pierwsza.
- Zemszczę się. - powiedział Lou waląc w drzwi, po 10 minutach wyszłam gotowa.
- już ? - zdziwił się
- Za dużo czasu z Zaynem. - zaśmiałam się
- Może.- powiedział i zniknął za drzwiami, ja pogadałam z dziewczynkami, są bardzo miłe. Zadzwonił mi telefon.
- Hello. - powiedziałam miło
- Hej Paula, - usłyszałam w słuchawce wesoły głos blondaska.
- Nialler. Co jest ? - zapytałam
- Bo ja chciałem zapytać, czy nie poszłabyś ze mną na spacer wieczorem? - powiedział
- Chętnie. - odpowiedziałam
- Serio ? - zapytał zdziwiony
- no tak. - zaśmiałam się

- To będę po ciebie o 18. - powiedział
- Okey Papa. - odpowiedziałam i się rozłączyłam.
- Jestem gotowy. Możemy iść. - powiedział Tomo.
- Jasne. to papa dziewczynki. Do widzenia. - powiedziałam i wyszliśmy.
- Jednak Nialler. - bardziej stwierdził niż zapytał Lou
- Szczerze, to ja nie wiem. Ale skoro Hazz mnie unika, to Nialler. - powiedziałam
- Czyli, gdyby Harry cię nie unikał, to wybrałabyś jego? - zapytał szatyn
- Nie wiem. Harry, traktuje mnie tylko jako przyjaciółkę. A Niall, nie wiem. - powiedziałam
- Paula, musisz sama podjąć decyzję, wiem, że to jest trudne, ale wiem, że wybierzesz dobrze. - powiedział.
- Ugh... zawieź mnie do domu ! - powiedziałam i wbiłam wzrok w widok za oknem.
- A co jeśli nie zawiozę ? - zapytał z cwanym uśmiechem.
- Lou, mam sesję zdjęciową, a wy wywiad, musisz mnie zawieźć do domu. - powiedziałam
- no dobra.. - mruknął
- Włącz radio. - powiedziałam, a chłopak wykonał polecenie.
- Teraz trzecie miejsce rankingu światowego piosenka "Good Time" - usłyszałam głos spikera i zaczęłam śpiewać, a Lou ze mną. potem śpiewaliśmy jeszcze WMYB, "Friends" , "use Somebody" , "Torn" , "I'm Yours" Wesoło było.
- Dzięki Lou.- powiedziałam i wyskoczyłam z auta. Wpadłam do domu niczym torpeda, przewracając się w holu o walizki. WALIZKI ?!
- Ja pierdolę, ale się jebłam. - krzyknęłam leżąc na podłodze w holu.
- Coś ty powiedziała Paula ?! - krzyknęła moja mama.MOJA MAMA !?
- Że się uderzyłam ? - zapytałam z dziwnym wyrazem twarzy.
- NIe przeklinaj przy dziecku. - powiedział mój ojciec i wyszedł z małą Allyson na rękach.
- Ally. - zawołałam wesoło wstając.
- Paula. - odpowiedziała słodkim głosikiem mała
- chodź do mnie. - powiedziałam, a tato postawił ją na podłodze, podeszła do mnie, a ja wzięłam ją na ręce.
- Wiesz co mała, ja muszę iść na sesję zdjęciową, ale jutro się pobawimy. - powiedziałam do dziewczynki.
- a wiecorem ? - zapytała z nadzieją.
- Wieczorem idę na spacer z kolegą. Jutro. - powiedziałam
- Ale pobawis się ze mną i mi pocytas? - zapytała
- tak. pobawię się z tobą i ci poczytam. - powiedziałam i podałam ją mamie
- Jula, pomożesz ? - zapytałam siostry.
- Jasne.
- Dzięki. - powiedziałam i pobiegłam do łazienki, ubrałam się w przygotowany przez siostrę zestaw i wybiegłam z domu łapiąc marchewkę. Sesja minęła całkiem dobrze, denerwowało mnie trochę " popatrz tam" " Teraz popatrz tam" A teraz zrób obrażoną minę" "Uśmiech".. Ugh... Ile można, Wpadłam do domu o 17. Znowu szybko się ogarnełam, w biegu zjadłam jabłko i zadzwonił dzwonek do drzwi.

Perspektywa Nialla:
Głupio się czułem oszukując Paulę, z tego co mówił Lou, to ona serio mnie kocha, a ja... A ja ją wykorzystam. Może powinienem pozwolić Hazzie zaprosić ją na randkę, ale chłopaki też nie wiedzą o tym, że to tylko pierdolona ustawka. Paul kazał mi się z nią umawiać , tylko dlatego, że od X-Factor nie miałem dziewczyny. Stałem pod jej domem, i teraz zacząłem mieć wyrzuty sumienia. Horan ty debilu... Ale może ja ją też pokocham, jest śliczna, podoba mi się, ale czy to miłość?
- A ty pewnie do Pauli. - powiedział jakiś starszy facet, który otworzył drzwi, pokiwałem głową potwierdzając.
- okey, możemy iść. - powiedziała stając obok mnie. Wyglądała ślicznie, teraz zaczynam uważać, że dobrze robię.

- Gdzie idziemy? - zapytała patrząc na mnie z uśmiechem
- Niespodzianka. - odpowiedziałem i ruszyliśmy. Doszliśmy do parku, muszę powiedzieć, że Paul się postarał, stolik w miejscu, którego nikt nie zna, romantycznie. Paula, była zachwycona, po długiej rozmowie, odważyłem się zapytać o najważniejsze, i jaką dostałem odpowiedź? TWIERDZĄCĄ ! Zgodziła się zostać moją dziewczyną ! Może będzie fajnie. Ale jedno mnie zastanawia, dziś nie ma wisiorka, więc może ona kocha mnie bardziej niż tego swojego byłego, a może zapomniała założyć. Nie wiem.
- O czym myślisz ? - zapytała wyrywając mnie z transu.
- O życiu Paula, o tym, że jestem wielkim szczęściarzem, bo mam ciebie. - powiedziałem i dałem jej buziaka w usta.
- też się cieszę Nialler. - odpowiedziała. Szliśmy ulicami Londynu, trzymając się za ręce i śmiejąc. Chyba to co do niej czuję to jednak miłość.
- Jejku, już późno, muszę wracać. - powiedziała patrząc na zegarek.
- Odprowadzę cię. - powiedziałem i ruszyliśmy w kierunku domu dziewczyny.
- Dziękuję za miły wieczór. - powiedziała i pocałowała mnie.
- ja też dziękuję. - wyszeptałem.
- Dobranoc. - powiedziała i zniknęła za drzwiami. Wróciłem do domu i mijając chłopaków chciałem iść do siebie, ale mnie zatrzymali.
- Gdzie byłeś blondasku? - zapytał Hazza
- Z Paulą. - odpowiedziałem, a jego mina z uśmiechu zmieniła się w smutek.
- Jesteście razem ? - zapytał Daddy, a ja pokiwałem głową na tak.
- Gratulujemy. - wykrzyknęli i rzucili się na mnie.
- jak ją zranisz, to cie zabije. - wyszeptał mi do ucha Harry przytulając mnie, przełknąłem głośno ślinę. Ja już ją ranię. Ale jeżeli to co czuję do brunetki to miłość, to jej nie zranię.

Perspektywa Pauli:
Weszłam do domu cała w skowronkach, dawno nie byłam taka happy.
- jesteście razem? - zapytałą Julka w progu.
- Mhm. - mruknęłam, a ona przytuliła mnie.
- Cieszę się. - powiedziała, a mi zadzwonił telefon. Piosenka Avril Lavigne mogła oznaczać tylko jedno. Dzwonił Hazz. Wyjęłam telefon i odebrałam.
- Paula. - powiedział cicho.
- hej Harry, co się stało, że raczyłeś się odezwać? - zapytałam zdenerwwana.
- Paula. - powtórzył cicho.
- Co Harry. najpierw robiłeś mi nadzieje, że może kiedyś będziemy razem, a potem zacząłeś mnie unikać. To bolało. - powiedziałam wchodząc po schodach.
- Paula. - powiedział cicho.
- O co chodzi?- zapytałam
- Gratuluję.- powiedział łamiącym głosem, Nialler już powiedział...
- Dzięki Styles. - powiedziałam i rzuciłam się na łóżko, pech chciał, że leżała tam butelka wody, na którą upadłam.
- Ała.- pisnęłam.
- Coś ci się stało? - zapytał przerażony chłopak.
- Tak, rzuciłąm się na łóżko, ale tam leżała woda i mnie teraz boli żebro. - powiedziałam, a chłopak się zaśmiał.
- Zdolna jesteś. - powiedział po chwili, gdy się opanował.
- Dzięki wiesz... Dobra, kończę, bo chciałam jeszcze zrobić Twitcama. - powiedziałam
- No okey. papa. - powiedział i się rozłączył. Wzięłam lapka i zrobiłam Twitcama.
- hej wszystkim, tu Paula. Dziś miałam tylko sesję zdjęciową ! - powiedziałam i posypały się pytania, jedno mnie zainteresowało, a bardziej nadawca.
- Maciek ?! a ty nie powinieneś spać !? Jest późno, a więc siusi, paciorek i spać. - zaśmiałam się.
- kochani, Dziś czytałam, że mam romans z Louisem tomlinsonem z One Direction. chciałam was zapewnić, że mnie i Lou nic nie łączy, a przynajmniej nie relacje typu chłopak - dziewczyna. A to, że byłam u jego rodziców, też nie znaczy, że jesteśmy parą czy coś. a tak ogólnie, to mieliście kiedyś tak, że kochaliście dwie osoby jednocześnie, bo ja tak miałam. I powiem wam, że jeszcze nie jestem do końca pewna swojej decyzji, ale mam nadzieję, że będę szczęśliwa, nie chcę dużo, chcę być tylko szczęśliwa. - powiedziałam
- " Na twitcamie w samolocie obiecałaś, że nam zaśpiewasz. My czekamy." - przeczytałam, uśmiechnęłam się do siebie i zaczęłam śpiewać pierwszą lepszą piosenkę. Wypadło na Save You Tonight- One Direction.
- " pokażesz nam domek? " - przeczytałam, gdy skońcyłam śpiewać, wzięłam lapka i wyszłam z pokoju.
- Paula ! Zgubiłam bluzę ! - pisnęła Julka biegając po domu.
- jaką ? - zapytałam.
- Tą z logiem 1D. - dodała.
- Jest u mnie w szafie. - powiedziałam a dziewczyna pobiegła do mojego pokoju.
- Paula, gdzie wy trzymacie talerze ? - usłyszałam krzyk mamy.
- Trzecia szafka po lewo. - odkrzyknęłam
- Tak wygląda moj normalny dzień, gdy rodzice są w domu. Wiecie co, mam ochotę na naleśniki, więc może w trakcie ich robienia, będę wam odpowiadać ? - zapytałam i posypały się zgody. weszłam więc do kuchni.
- Mamo, zaprawdę powiadam ci idź zobacz czy cię nie ma w salonie. - powiedziałam śmiertelnie poważnie.
- Paula dziecko, czy ty kiedyś dorośniesz? - zaśmiała się gdy założyłam czapkę kucharza.
- naukowcy stwierdzili, że w przypadku mojej osoby ten proces będzie opóźniony. - odpowiedziałam również śmiertelnie poważnie.

- Dobra już idę. - powiedziała i wyszła.
- A więc "Jak to jest być światową gwiazdą?" - przeczytałam i wzięłam się za robienie ciasta.
- Szczerze, to nie wiem, bo ja nadal jestem tylko zwykłą nastolatką, która spełnia marzenia. Czasem męczy mnie atak fanów, bo wiecie, idę sobie po zakupy, bo jestem głodna a lodówka pusta, a widzę przed sobą tłum no i trzeba cierpieć i czekać. Ale ja zawsze grzecznie podpisuję płyty robię sobie fotki. Ale mam taki mały apel do was. Jak robicie sobie ze mną zdjęcia, to błagam was, bez flesza, bo strasznie oczojebny, a jak tak robie zrobię kilkanaście zdjęć, to potem muszę specjalne kropelki do oczu stosować, bo w innym wypadku byłabym już niewidoma, a koncerty, dzięki nim przez dwa dni mi w uszach szumi. Ale kocham to, i cieszę się z każdego miłego komentarza.
- " Ile masz tatuaży?" no więc ostatnio czytałam, że mam 10, ale to tylko plotka, ja mam cztery. Jeden na nadgarstku, napis "Live the moment" drugi na przedramieniu - nutkę z napisem " Music is my life" trzeci, to połówka serca na lewym ramieniu i jeszcze kawałek puzzli po lewej stronie na dole brzucha. - powiedziałam mieszając ciasto.
- " Harry Styles czy Justin Bieber? Dlaczego ? " - przeczytałam następne pytanie.
- Zdecydowanie Harry Styles, a dlaczego, bo jest miły, zabawny i nie uważa się za jakiegoś super, tylko dlatego, że jest sławny. A z Justinem już kiedyś gadałam i powiem wam, że pierwsze wrażenie było tragiczne, z czasem było jeszcze gorzej. Więc dla mnie Harry Styles. - powiedziałam i zaczęłam smażyć naleśniki. Gdy były gotowe zakończyłam Twitcama i zawołałam wszystkich, potem poszłam spać.

6 komentarzy:

  1. Booooosko, jak zawsze!!!!
    Siostry Lou... ja też chcem takie :D :D
    Pisz bo umrę z ciekawości.
    Powodzenia w szkole :D :D
    Domii Styles

    OdpowiedzUsuń
  2. jak zawsze świetnie :D

    czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakochałam się !

    OdpowiedzUsuń
  4. OMG!
    A więc czemu Nial?!
    Na połowie blogów które czytam Nial odbija dziewczynę Haremu.Chore,nie???
    Blog i rozdział zajebiste.
    ^^Pati

    OdpowiedzUsuń
  5. .KamCiaaa ! ;***7 września 2012 21:57

    Super :D
    Czekam na NN ;**

    OdpowiedzUsuń