poniedziałek, 22 października 2012

Epilog - Happy

Każde z nich stwierdziło, że warto, że życie jeszcze przed nimi. Nie mogli odejść, musieli walczyć, bo mają dla kogo żyć, mają rodzinę, przyjaciół i co najważniejsze, mają siebie. Nie ważne jak długo będzie trwała ta walka, oni się nie poddają, a każde słowo przyjaciół pomaga im, utwierdza w przekonaniu, że ktoś na nich czeka. Kochają się, a tego nikt im nie zabierze, mogą im zabrać pieniądze, dom , fanów, ale nikt nie odbierze im miłości. Dużymi krokami zbliżają się urodziny dziewczyny.
- Budźcie się. - powiedział Zayn siedząc na ich sali i zalewając się łzami, on jeden siedział z nimi najdłużej, on z nimi rozmawiał, jemu zależało. Inni też przychodzili, ale to nie było już to samo.

24.02.2013r. ta data mówi wiele, to nie tylko urodziny Pauliny Collins, to także dzień, w którym poznała chłopaka, który odmienił jej życie, to właśnie kilka lat wcześniej w swoje urodziny poznała Bartka. Teraz nie wyobraża sobie życia bez Harry'ego, słysząc zrozpaczony głos przyjaciela, który po raz kolejny prosił ich o otworzenie oczu zebrała w sobie wszystkie siły, szatyn leżący na łóżku obok zrobił to co ona, to było coś jakby telepatycznie się porozumiewali, powoli otwierali oczy, na początku oślepiło ich światło, ale już po chwili mogli spojrzeć na pokój, w którym byli, oni jednak nie zwracali uwagi na nic, patrzyli sobie w oczy, mogli z nic wyczytać tylko jedno. MIŁOŚĆ, miłość która utrzymywała ich przy życiu, to dla miłości walczyli.
- Zayn. - wyszeptał Harry, mulat momentalnie podniósł wzrok i napotkał wesołe spojrzenie zielonookiego, potem spojrzał na dziewczynę, której czekoladowe tęczówki skierowane były na jego osobę, przetarł oczy z niedowierzaniem, a potem bez zastanowienie rzucił się na przyjaciół, przytulił ich mocno i nie kryjąc radości wybiegł na korytarz, bo po chwili wrócić z lekarzem.
- Kocham cię Harry. - wyszeptała dziewczyna patrząc w radosne oczy chłopaka.
- JA ciebie też. - odpowiedział jej loczek i nie spuszczając wzroku z jej głębokich czekoladowych oczu uśmiechnął się promiennie.
- Witam. Wyspali się państwo ? - zapytał lekarz wchodząc, uśmiechnęli się do niego.
- Głowa mnie boli. - jęknęła dziewczyna.
- Nie tylko ciebie kochanie. - odpowiedział jej chłopak.
- To normalne, zaraz podamy wam jakieś środki przeciwbólowe. i Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin kochanieńka. - powiedział do dziewczyny, a ona uśmiechnęła się jeszcze szerzej. Gdy tylko lekarz opuścił pomieszczenie wbiegł do niego Zayn i reszta, Wszyscy cieszyli się, że ich przyjaciele wrócili.
- Możecie powiadomić fanów ? - zapytała Paula dziewczyny stojące najbliżej, gdy usłyszała jak tłum pod szpitalem śpiewa jedną i jej piosenek, dziewczyny uśmiechnęły się i wyszły. Ona spojrzała na przyjaciół i wiedziała, że walka się opłaca. Teraz może być tylko lepiej. Wygrała tę nierówną walkę o życie, spojrzała w oczy Harry'emu i wiedziała, że ma wszystko czego potrzebuje.

5 komentarzy:

  1. Buahahahahhaha, Pierwsza. Epilog Happy jest... Piękny :) Kocham Cie ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Awww *-*
    Piękny epilog ;*****
    Mówiłam ci już że ie kocham?!
    Kocham cie <333 Tak wspaniale piszesz *O*
    Czekam na nowe opowiadanie ;****
    Koooooooocham <333333
    Ms.MAlik

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG! Ten epilog jest cudowny. Szczerze się popłakałam. Zazdroszczę ci takiego talentu pisarskiego. Normalnie Kocham Cię, jesteś bardzo utalentowana.

    Kiedy kolejne opowiadanie??? Powiadom na tym blogu. Plosę :)
    pozdrawiam :*

    Channel.xxx

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny epilog. Naprawdę mi się podoba.
    Mówiłam ci już, że masz ogromny talent zapewne tak, ale powtarzam to jeszcze raz masz talent Paula.
    Buziaki dla ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Są dwa słowa na określenie mojej oceny
    otóż:
    KOOOCHAM CIĘ!!!!!!!!!!!!!:*
    ;*

    OdpowiedzUsuń